News

Inferno

Indyjska wizja dantejskiego Piekła

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Inferno
Producent: FX Labs
Dystrybutor w Polsce: PLAY.PL
Wersja językowa: polska (kinowa)
Data premiery na świecie: 2 lutego 2008
Data premiery w Polsce: 5 sierpnia 2009
Zalecany wiek: 12+
Wymagania sprzętowe - minimalne: procesor Pentium 3 (1 GHz) lub odpowiednik, 256 MB pamięci RAM, karta graficzna kompatybilna z DirectX 9.0, 3 GB wolnego miejsca na HDD

Wiele ostatnio mówi się o szykowanej przez twórców Dead Space grze Dante's Inferno, mającej w założeniu być konkurentem God of War. Informacja o tym, że gra oparta ma być na motywach "Boskiej Komedii" Dantego jednych zniesmaczyła, innych uradowała, mało kogo pozostawiła jednak obojętnym. Wielu ciekawych jest, jak poradzi sobie "pierwsza" gra oparta na tym utworze. Tymczasem niewiele osób wie, że EA-owska "gradaptacja" dzieła Dantego wcale nie jest jedyna. Pierwszą grą, której scenariusz oficjalnie inspirowany był motywami z "Boskiej Komedii" i przedstawionego w niej Piekła, jest bowiem indyjskie Inferno.

Inferno (znane też jako Agni: Queen of Darkness oraz The Lost) to na pierwszy rzut oka niepozorna gra, o iście diabelskim tytule, stworzona przez indyjskie studio FX Labs, przy udziale Irrational Games (zgadza się, to ci od Bioshocka). Historia powstawania gry jest tak zakręcona, że spokojnie można by poświęcić jej osobny artykuł, zaś pierwsze wzmianki o niej pojawiły sie już w 2001 roku. Potem o grze słuch zaginął i w naszej części świata póki co mało kto sobie o niej przypomniał, tym niemniej w Indiach mają powody do dumy – Inferno jest ich pierwszą grą, która trafiła na globalny rynek. Upraszczając, Inferno to taki tamtejszy Wiedźmin. Światowa premiera gry odbyła się w zeszłym roku, do Polski produkcja trafiła zaś całkiem niedawno, za sprawą PLAY.PL.

Screen z gry Inferno

Polskie kwiatki

Polskie wydanie rodzi mieszane uczucia – zewnętrzna, kartonowa obwoluta jest całkiem elegancka i dobrej jakości (choć obrazek użyty na okładce kojarzy się z taśmowo produkowanymi grami o bardzo niskim budżecie). W środku jednak znajduje się mało sympatyczne, pozbawione okładki i instrukcji niebieskie pudełko dvd-box i płyta DVD z grą. Obiekcje rodzi przede wszystkim brak instrukcji, zwłaszcza że nie załączono jej nawet na płycie – podręcznika po prostu nie ma. Wcale. Co ciekawe, w pudełku znalazłem naklejkę z nadrukowanym kluczem cd przeznaczonym do... zupełnie innej gry. Na szczęście Inferno nie wymaga wpisywania żadnego numeru, więc nijak to w zabawie nie przeszkadza, ale świadczy o niechlujstwie wydawcy.

Screen z gry Inferno

Niestety, podobnie po macoszemu potraktowane zostało kinowe spolszczenie – i jakkolwiek nie jest to tragedia polonizacyjna, to potknięć w nim cała masa. Łącznie z wprowadzającą w błąd podmianą imion postaci (główna bohaterka czasem nazywana jest poprawnie Amandą, ale czasem zdarza się użycie wobec niej imienia córki) oraz zmianą sensu niektórych wypowiedzi. Na szczęście wszystkie kwestie w grze są mówione, a angielski dubbing pozostał nietknięty i jest jak najbardziej poprawny, jeśli więc rozumiemy jako tako język Szekspira, to nie poczujemy się jak w czeskim filmie.

Strona: 1 2 3 4 5 6 Następna
Zgłoś błąd