Hitman: Krwawa Forsa
Najdoskonalszy płatny zabójca powraca!
Mateusz Stanisławski 15 sierpnia 2008, 11:43
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Hitman: Krwawa Forsa |
| Producent: | IO Interactive |
| Wydawca: | Cenega |
| Wersja językowa: | polska (kinowa) |
| Data premiery na świecie: | 26 maj 2006 |
| Data premiery w Polsce: | 25 sierpień 2006 |
| Zalecany wiek: | 18+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor Intel Pentium 4 (1,5 GHz) lub odpowiednik, 512 MB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0b (Radeon 9600 lub odpowiednik), 5 GB wolnego miejsca na HDD |
Dla osób, które preferują zabijanie wrogów nie poprzez pozorowanie wypadków albo duszenie struną fortepianową, przygotowano niemały arsenał. Do ich dyspozycji oddano kilkanaście naprawdę świetnie zaprojektowanych narzędzi mordu: począwszy od zwykłych pistoletów, skończywszy na potężnych karabinach snajperskich. Z broni strzela się wyśmienicie – w niewielu produkcjach wystrzały z nich są tak soczyste. Do tego dochodzą nienaganne dźwięki oraz wyjątkowo realistyczna fizyka – ciało wroga, który zgarnął serię z pistoletu maszynowego wręcz unosi się w powietrzu i opada kilka metrów dalej! Wymiany ognia jak z filmu… gdyby nie to, że oponenci chwilami zachowują się bardzo głupiutko – nie korzystają z pobliskich osłon, najczęściej stoją w miejscu. Nadrabiają za to ilością i przez to starcia wyglądają czasami sztucznie i nienaturalnie. Szkoda.
Krwawa Forsa wygląda bardzo dobrze. Wnętrza lokacji są bogato zdobione, tekstury świetnej jakości (szczególnie postaci), a do tego animacja osób jest właściwie nienaganna. Również wstawki filmowe wykonane na silniku gry prezentują się wyjątkowo okazale. Niestety całokształt psuje kilka niedoróbek – między innymi paskudne przenikanie tekstur i problemy z wykrywaniem kolizji. Szkoda, że nie udało się uniknąć takich wpadek, gdyż mielibyśmy do czynienia z naprawdę solidną, wręcz idealną oprawą wizualną – obecna można ją ocenić „tylko” na bardzo dobrą. Na pocieszenie dodam, iż nie trzeba mieć najnowszego komputera, aby ujrzeć grę w najwyższych detalach. Silnik gry został porządnie zoptymalizowany i nawet na poczciwym Radonie 9800 można odpalić prawie wszystkie wodotryski w rozsądnej rozdzielczości.
Na koniec kilka słów o muzyce. Powiem krótko: jeśli miałbym wystawiać ocenę cząstkową za ten aspekt, dałbym bez wahania maksymalną notę. Jesper Kyd – duński kompozytor, który jest twórcą ścieżki dźwiękowej w Krwawej Forsie – po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszy w swoim fachu. Już sama muzyka w menu głównym jest niesamowita. Podczas rozgrywki towarzyszą nam przeważnie ciche i dość spokojne utwory, co w pewnym stopniu pasuje do charakteru gry (bo potęguję napięcie i niepewność!), ale zdarzają się także szybsze i „groźne” w zależności od wydarzeń na ekranie.
Hitman: Krwawa Forsa to nie
tylko najlepsza część serii, ale również jedna z najlepszych gier tego typu dostępnych
na rynku. Żadna gra tego gatunku nie jest wykonana z takim rozmachem i nie
oddaje graczom tak wielkiej swobody działania. Jest to produkt wart polecenia
wszystkim fanom skradanek.
| Plusy | Minusy | Ocena końcowa |
|---|---|---|
|
|
90% |




