Blood Bowl
Futbol amerykański jeszcze nigdy nie był tak skomplikowany... i tak brutalny
Maciej Lipski 18 lipca 2009, 19:32
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Blood Bowl |
| Producent: | Cyanide Studio |
| Wydawca: | Focus Home Interactive |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Data premiery na świecie: | 26 czerwca 2009 |
| Data premiery w Polsce: | 26 czerwca 2009 |
| Zalecany wiek: | 16+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Windows XP (SP2)/Vista (SP1), procesor 2.4 Ghz Pentium (lub Athlon XP 2400+), 1 GB RAM (XP)/ 2 GB RAM (Vista), karta graficzna posiadająca 128 MB RAM, obsługująca PS 2.0 (GeForce 6600/ATI Radeon X700 lub lepsza), 3 GB wolnego miejsca na HDD |
Prawie jak futbol amerykański
Mecze w Blood Bowl do złudzenia przypominają futbol amerykański. Mamy na placu gry po jedenastu zawodników w każdej z drużyn, a naszym celem jest zdobycie większej liczby punktów niż nasi przeciwnicy. Oprócz tego w czasie spotkań towarzyszą nam komentatorzy, a zawodnicy noszą stroje podobne do tych, jakie możemy oglądać podczas transmisji z NFL.
Pomiędzy futbolem fantasy a rzeczywistym istnieją jednak też spore różnice. W najnowszej produkcji studia Cyanide znajdziemy takie elementy, jakich pewnie trudno byłoby się doszukiwać (a już na pewno nie w takich ilościach) w rozgrywkach NFL. Przelewanie hektolitrów krwi, wtargnięcia kibiców na murawę w celu ubicia jakiegoś zawodnika, wręczanie łapówek sędziom, rzucanie członkami swojej drużyny na znaczne odległości, czy nawet kule ognia ciskane przez sympatyków którejś drużyny z trybun. Atrakcji w tej grze nie brakuje.
Turowo, czy w czasie rzeczywistym?
Trochę gorzej ma się niestety sytuacja z zawodnikami podczas meczu. Nie dość, że jedynym sposobem na sterowanie nimi jest klikanie myszką, to jeszcze SI pozostawia wiele do życzenia. Kiedy ma się na boisku jedenastu zawodników, którzy nie grzeszą inteligencją i trzeba im wydawać nawet najprostsze polecenia, to wpływa to negatywnie na grywalność. Szkoda, że twórcy nie dali nam do wyboru większej ilości predefiniowanych zachowań, tak żeby w danej sytuacji gracz automatycznie podejmował działanie. O ile gra w ofensywie nie przysparza problemów, to defensywne poczynania są prawdziwą zmorą. Nie raz zdarzało się, że przeciwnik zdobywał punkt z przyłożenia w jedynym miejscu, podczas gdy moi, ustawieni na defensywę, zawodnicy w trójkę pilnowali powietrza albo czegoś innego niewidocznego gołym okiem. Sytuację poprawia nieco możliwość skorzystania z zatrzymania czasu i wydania wszystkim zawodnikom poleceń, lecz wpływa to źle na płynność rozgrywki.
Nieco inaczej ma się sprawa z rozgrywaniem meczów w trybie turowym. Tutaj zastosowano doskonale znany, zwłaszcza fanom RPG-ów, system polegający na wirtualnym rzucaniu kośćmi. Nasza tura dobiega końca jeśli jakieś zagranie nam się nie uda (nasz zawodnik zostanie powalony, ktoś nie złapie piłki, itp.) albo skończy się czas. Szanse powodzenia determinowane są przez wspomniane kości. Zasada jest prosta, wyrzucasz wystarczającą ilość oczek, grasz dalej, nie wyrzucasz, szansę otrzymuje przeciwnik. Przy podziale rozgrywki na tury ważną rolę odgrywa ustawienie zawodników na boisku, ponieważ nie możemy ich dowolnie przesuwać w trakcie spotkania. To znaczy, spróbować nikt nam nie zabroni, ale jeśli przy przesuwaniu wyrzucimy za małą ilość oczek, to już wiecie co się stanie.
Od zera do bohatera
Jeśli chodzi o rozgrywkę to warto jeszcze nadmienić, że w Blood Bowl zastosowano, na wzór gier RPG, system rozwoju postaci i wyposażenia. Dzięki temu nawet z przeciętnej drużyny możemy po pewnym czasie utworzyć zespół składający się z samych gwiazd. Zawodnicy zdobywają doświadczenie za udane zagrania w meczach, a po awansie na wyższy poziom dodajemy im nowe zdolności. Za zarobione podczas starć z przeciwnikami pieniądze możemy ponadto kupić lepsze wyposażenie dla naszych podopiecznych. Należy jednak pamiętać o tym, że żaden gracz nie pozostanie z nami na zawsze. Długość kariery danego zawodnika zależy między innymi od ilości odniesionych przez niego kontuzji. Podkreślę raz jeszcze, że twórcy zasługują na wielkie uznanie za ilość elementów tworzących całość rozgrywki, które umieszczone zostały w Blood Bowl oraz, naturalnie, za ich dopracowanie.





