News

Alida

Zagadkowy gigant

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Alida
Producent: DeJaVu Worlds
Wydawca: Got Game Entertainment
Dystrybutor w Polsce: LK Avalon
Wersja językowa: polska
Data premiery na świecie: 17 sierpnia 2004
Data premiery w Polsce: 4 marca 2005
Zalecany wiek: brak ograniczeń
Wymagania sprzętowe - minimalne: Pentium III 1 GHz, 256 MB RAM, karta grafiki 16 MB, 285 MB HDD

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem, ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód (…). A wreszcie rzekł Bóg: "Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i niech tworzy różne ciekawe gry komputerowe!" Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (…) I tak mężczyzna zrobił pierwszą w historii tekstową grę przygodową. Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. Razem zrobili oni pierwszą mówioną grę przygodową o interfejsie point and click. (…) Noe miał sześćset lat, gdy nastał potop na ziemi. Noe wszedł z synami, z żoną i z żonami swych synów do arki, aby schronić się przed wodami potopu. W tym czasie powstała pierwsza "mystopodobna" logiczna gra przygodowa.

Tekst przedstawiony na wstępie oczywiście nie pretenduje do miana jedynie słusznego opisu stwarzania świata. Zresztą wyżej podpisany za żadne skarby nie podjąłby się przedstawienia takiej relacji, zbyt mało ma bowiem wiedzy odnośnie właściwego stwarzania, a i czasy raczkowania swojego ulubionego gatunku gier przygodowych spędził w kołysce, pośród niezliczonej ilości zabawek, przytulony do swojego najlepszego, do dzisiaj zresztą, przyjaciela - misia pluszowego, imieniem Władysław. Pozostaje mu zatem jedynie ogólnie przybliżyć czasy, które zna tylko z opowiadań tych, którzy je pamiętają, bądź pamiętają tych, którzy je pamiętali albo pamiętają tych, którzy pamiętali ludzi, którzy rzeczone czasy pamiętali - ewentualnie drogą skomplikowanych powiązań dowiedzieli się kiedyś przypadkiem o tym, jak to było w trakcie wizyty w publicznej łaźni albo co gorsza toalecie.

Zatem skoro, drogi Czytelniku, już wiesz, jak to było na początku, nie widzę przeciwwskazań przed rozpoczęciem właściwej recenzji. Zajmiemy się dzisiaj grą komputerową, która jest do tego stopnia podobna do Mysta, że obawiam się - nie bez racji - że sam Noe maczał przy niej swoje palce. Ewidentnie był już wtedy dość mocno zmęczony, dlatego Alidzie, bo o niej mowa, zdecydowanie brakuje świeżości. Nie uprzedzajmy jednak faktów. Zapraszam do przeczytania tego, co leży mi na sercu w związku z najnowszą przygodówką logiczną, sprowadzoną do naszego kraju przez Laboratorium Komputerowe Avalon.

No i gitara!

Odnoszę wrażenie, że Noemu w arce musiało bardzo brakować muzyki. Alida bowiem opowiada o czwórce młodych artystów, którzy po odniesieniu sukcesu w branży, jaki zapewniła im pierwsza płyta (zupełnie jak Brodka), postanowili wybudować sobie wyspę w kształcie gitary (to mam nadzieję Brodce do głowy nie przyjdzie). Żeby było śmieszniej, albo głupiej - zależnie od punktu widzenia - na tej gigantycznej gitarze (330 metrów długości i 76 szerokości) można było grać. Muzycy jednak wkrótce potem rozeszli się po świecie i pozakładali rodziny. Żeby jednak nie było zbyt pięknie, jeden z muzyków po powrocie na wyspę znika i, kurczę, jego żona angażuje właśnie Ciebie, żebyś go odszukał. Ale masz pecha - że też nie skorzystała z usług Rutkowskiego…

Alida

Instalacja gry, wbrew jej rozmiarom (1 płyta DVD, lub 5 CD) jest o dziwo bardzo krótka. Spowodowane jest to tym, że program instalacyjny nie kopiuje zbyt wielu plików na dysk twardy. Jako że tytuł jest bezpośrednią konwersją z Maca, zmuszony jesteś także, drogi Czytelniku, do zainstalowania Quick Time'a - programiku, który dla większości użytkowników Windowsa jest horrorem gorszym od filmów z Borisem Karloffem dla miłośników kina. Nie dość, że znacząco spowalnia on działanie programu (Quick Time - nie Boria), to jeszcze jakość filmików, wyświetlanych za jego sprawą, jest niekoniecznie idealna. Ale dobrze - wszyscy, wraz z detektywem Rutkowskim, Moniką Brodką i Borisem Karloffem (ten ostatni chyba najmniej) czekają zapewne, aż rozpocznę opisywanie moich subiektywnych wrażeń. Oto one…

Alida

Graj piękny Cyganie

Po uruchomieniu Alidy oczom gracza ukazuje się krajobraz wprost obrzydliwie statyczny, a co za tym idzie nieabsorbujący uwagi gracza. W dodatku do Twojej dyspozycji oddano widok FPP (z perspektywy pierwszej osoby, czyli spojrzenie na świat z oczu bohatera), który dość mocno ogranicza pole manewru. Co gorsza, rozdzielczość 640 x 480 jest nieużywana przypuszczalnie już od czasu zniszczenia Sodomy i Gomory. Owa "potopowa" rozdzielczość wyraźnie przeszkadza…

Alida

Jeżeli chodzi o zagadki, to są one dość skomplikowane. Niestety, nie zawsze logiczne i wciągające. Alida angażuje do ich rozwiązywania większość zmysłów gracza, co oczywiście trzeba jej zaliczyć jako plus. Ewidentnie nie pomyślano jednak ani o daltonistach, ani o tych, którym słoń nadepnął na ucho (w arce mogło być ciasno).

Ogólne wrażenie po kontakcie z tytułem jest niestety negatywne. Gra jest NUDNA. I to jest jej największym grzechem. Oczywiście, jak to w "mystoklonach", nie ma mowy o jakichkolwiek dialogach. W przypadku Mysta jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało (chociaż zawsze powtarzam i będę utrzymywał, że wolę przygodówki "mówione" - gry logiczne są moim zdaniem nie dla normalnych ludzi), tutaj za to razi aż nadto.

Alida

Wieje nudą

Zacznę od grafiki. Nie, nie jest ona zła. Nie jest też przesadnie dobra. Twoim oczom ukazują się ciekawe kształty i niebrzydkie tła z dodatkowymi ciekawymi ozdobnikami (vide fale). Co z tego skoro jest to przedstawione w bardzo niskiej rozdzielczości, a samo w sobie i tak nie porywa…

Alida

Alida

Muzyki w Alidzie jak na lekarstwo. Z efektami dźwiękowymi jest co prawda nieco lepiej, jednak całość sprawia wrażenie, optymistycznie sprawę ujmując, zaledwie średnie. Lokalizacja jest za to naszpikowana literówkami i zdaniami niekoniecznie zgodnymi z gramatyką.

Cisza…

Alida: zagadkowy gigant (bo taki gra ma podtytuł - może i słusznie, bo dla mnie zagadką pozostaje gdzie byli specjaliści od marketingu firmy LK Avalon, kiedy zadecydowali, że sprowadzą do Polski ten właśnie tytuł, a nie jakąś inną wartościową grę przygodową) to gra średniej jakości. Choćbym nie wiem ile pochwał wypowiedział na temat oprawy graficznej, dźwiękowej czy jakiejkolwiek innej (choć i tego niestety zrobić nie mogę) fakt pozostanie faktem - tytuł nudzi. Gra, którą miałem okazję (nie mylić z przyjemnością) recenzować to dobra przygodówka dla maniaków gier "mystopodobnych". Wszyscy inni mogą się niestety dość mocno zrazić, dlatego powinni dobrze przemyśleć zakup tego tytułu. Może warto poczekać na Piątego Mysta, którego premiera zbliża się wielkimi krokami…

Plusy Minusy Ocena końcowa
  • niska cena
  • ładne pudełko
  • hardcore'owcy się ucieszą
  • gra po prostu nudzi
  • nieciekawa fabuła
  • odrzuca (przynajmniej mnie)
30%
Zgłoś błąd