News

Serie wydawnicze – najciekawsze reedycje

Tanie gry z serii eXtra Klasyka, TopSeller, Premium Games, EA Classics i innych po prześwietleniu

Techland, LEM, Ubisoft i Electronic Arts – kupujemy (część szósta)

World in Conflict – Complete (Ubisoft Exlusive – Czarna seria; średnia ocen wystawionych grze: 89 proc.) – pierwsze, co generuje się w mym mózgu, gdy słyszę tytuł tej strategii, to... te piękne widoczki, które co rusz bombardują oczy grającego w World in Conflict. Grafika do dziś prezentuje się rewelacyjnie: wszystkie modele są powleczone wyraźnymi teksturami, eksplozje mają masę spektakularnych detali, ba – nawet drugorzędne elementy środowiska szokują dopracowaniem. Świetna sfera wizualna to naturalnie tylko „polewa” na ten RTS-owy majstersztyk – w grze nie brakuje również tego, co zachwyca najbardziej doświadczonych fanów gatunku: satysfakcjonujących form taktycznych, emocjonujących starć, naprawdę pociągająco opowiedzianej historii oraz rozbudowanego trybu multiplayer. Jakieś konkretne wady? Sztuczna inteligencja niemilców bywa co najwyżej średnia – niestety ten problem ma miejsce i w podstawce, i w dodatku o podtytule Soviet Assault, który współtworzy omawiane wydanie. Swoją drogą, rozszerzenie to samo w sobie jest niezłe, bo w gruncie rzeczy jest powtórką tego, co oferuje podstawka, zawodzi za to w sferze innowacji, nowych elementów i konkretnych usprawnień.

Screen z gry World in Conflict: Soviet Assault

Tom Clancy’s H.A.W.X. (Ubisoft Exlusive – Czerwona seria; średnia ocen wystawionych grze: 70 proc.) – w sumie jedyna porządna, w miarę zręcznościowa produkcja na komputery osobiste, która pozwala zasiąść za sterami nowoczesnych myśliwców i nie zirytować przy tym początkujących pilotów wysokim poziomem trudności i zaawansowaniem rozgrywki. W przypadku tego typu produkcji warto na szybko przedstawić kilka technicznych niuansów, bo właśnie błędy związane z ogólnym wykonaniem i funkcjonowaniem na platformie są częstą piętą achillesową „samolotówek”. Przede wszystkim sterowanie: tutaj można nieźle się bawić nawet za pomocą duetu klawiatura + mysz, profesjonalny sprzęt nie jest niezbędny (ale oczywiście pomaga). Druga istotna sprawa to optymalizacja silnika, na którym hula Tom Clancy’s H.A.W.X. – również bardzo udana, gdyż tytuł działa nawet na przeciętnym sprzęcie, serwując zaskakująco niemało FPS-ów (a płynność działania jest tu bardzo ważna). Do tego dochodzi stosunkowo duża żywotność, nad wyraz ciekawa fabuła i przyjemna dla oka oprawa audiowizualna (szkoda jedynie, że nie przygotowano widowiskowych efektów podczas osiągania dużych prędkości). Na początek przygody z wirtualnymi samolotami nie znajdziesz niczego lepszego.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Co Ty myślisz na temat poruszony w powyższym tekście?

Jeśli zalogujesz się Twoje komentarze zostaną powiązane z Twoim kontem na forum. Nie będziesz musiał(a) podawać także kodu zabezpieczającego. Jeżeli nie masz jeszcze konta, możesz zarejestrować się.
Zgłoś błąd