News

Painkiller: Redemption

Polskie piekiełko po raz piąty

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Painkiller: Redemption
Producent: Eggtooth Team
Wydawca: JoWooD Entertainment AG
Dystrybutor w Polsce: Brak dystrybutora
Wersja językowa: Angielska, rosyjska
Data premiery na świecie: 25 lutego 2011
Data premiery w Polsce: Brak planów wydania
Zalecany wiek: 18+
Wymagania sprzętowe - minimalne: Procesor 1.5 GHz Intel Pentium 3, 512 MB RAM, karta graficzna 128 MB z obsługą DirectX 9, 2,5 GB wolnego miejsca na dysku
Wymagania sprzętowe - zalecane: Procesor Core 2 Duo 2.4 GHz, 2 GB RAM, karta graficzna 256 MB, 2,5 GB wolnego miejsca na dysku
Zawartość zestawu: Gra jako samodzielny dodatek
Informacje dodatkowe: Produkt dystrybuowany wyłącznie drogą elektroniczną

Jeśli zapytam przeciętnego gracza, czy wie, która polska gra jako pierwsza zyskała miano międzynarodowego hitu, odpowiedzią, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa padnie, będzie „Wiedźmin”. Nie będzie to jednak odpowiedź zgodna z prawdą. Trzy lata wcześniej na rynku zadebiutował Painkiller. U nas zasłynął głównie dzięki śmiesznie niskiej cenie (19,90 zł) w stosunku do wysokiej jakości produktu. Na zachodzie został zaś doceniony za świetny tryb sieciowy. Został zresztą wybrany oficjalną dyscypliną cyklu e-sportowych imprez Word Tour 2005!

Dlaczego więc coraz mniej graczy pamięta te sukcesy? Jednym z powodów na pewno jest czas, od premiery mija bowiem 7 rok. Jednak ważniejszą przyczyną jest zaprzepaszczenie dorobku poprzez mało udane kontynuacje. Czy recenzowany w tym artykule Painkiller: Redemption wpisuje się w tę grupę?

Zanim do tego przejdziemy, zacznijmy od faktów z przeszłości. Pierwszą odsłonę wydała firma Dreamcatcher, która tym samym przejęła prawa do marki Painkiller. Po tym, jak sprzedano ponad 300 tysięcy egzemplarzy „jedynki”, postanowiono stworzyć samodzielny dodatek. Ten wyszedł i okazał się całkiem niezły, lecz oczywiście nie dorównał pierwowzorowi. Jednak, zamiast zająć się prawdziwą kontynuacją, wydawca zlecił stworzenie konwersji gry na konsolę Xbox, która pod tytułem „Hell Wars” ukazała się w 2006 roku (mimo że rok wcześniej na rynek wypuszczono Xboxa 360). Twórcy gry z People Can Fly ogłosili zmęczenie tematem, zostali wykupieni przez Epic Games i zajęli się zupełnie innymi projektami.

Painkiller: Redemption

A co z Painkillerem? Wszelkie prawa wciąż dzierżył Dreamcatcher, który z kolei należał do austriackiego JoWooD. Firma ta znana była z dziwnej polityki, która dosięgła i polskiego „bolobójcę”. Efekt widzieliśmy w rok później za sprawą Painkillera: Overdose, gry, która wedle pierwotnych planów miała być tylko modyfikacją, a skończyła jako najgorzej oceniana kontynuacja serii. Ale nie było jeszcze tak źle, dwie jesienie później świat ujrzał Painkillera: Resurrection, który również miał być tylko modyfikacją i zdobył jeszcze gorsze oceny recenzentów. Zgadnijcie, co będzie dalej…

Strona: 1 2 3 4 Następna

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Co Ty myślisz na temat poruszony w powyższym tekście?

Jeśli zalogujesz się Twoje komentarze zostaną powiązane z Twoim kontem na forum. Nie będziesz musiał(a) podawać także kodu zabezpieczającego. Jeżeli nie masz jeszcze konta, możesz zarejestrować się.
Zgłoś błąd